Czas w domu

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Od zawsze zastanawiałem się co orientaliści robią między zawodami i obozami. W internecie pojawiają się mapy czy zdjęcia z treningów biegowych, ale głównie z obozów i startów. Chcecie wiedzieć co ja robię w domu? Zapraszam do krótkiej relacji ostatnich dwóch tygodni. 

Ucieczka

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Od kilku lat na luty zaplanowany mam wyjazd w ciepłe miejsce Świata, gdzie o tej porze z uśmiechem na twarzy i swobodą ruchów można biegać w lesie z mapą. W tym roku udało wyjechać się aż na 17 dni, z których 7 spędziłem w Hiszpanii, a resztę w Portugalii. Wyjazd obfitował w starty, treningi, a przede wszystkim w słońce. Była to świetna ucieczka przed śniegiem i lodem, ale nie tylko.

Budowanie fundamentów

Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Styczeń dla większości biegaczy jest okresem budowania fundamentów formy. Nie inaczej jest w moim przypadku. W zeszłym roku chciałem postawić zbyt solidne fundamenty, na których stanęła w zasadzie leciwa drewniana szopa, zamiast solidnego drapacza chmur. Jak było w tym roku?

Las

Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Początek stycznia to dla mnie standardowo czas na trening z mapą. W tym roku poświęciłem na to 6 dni, w trakcie których udało mi się zrealizować 9 ciekawych, różnych i niewątpliwie ciężkich treningów. 

Przełom roku

Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Od momentu, w którym mój przyjaciel, Hewi, przeprowadził się do Czarnej Góry postanowiłem go tam odwiedzić na dłużej. Z racji wcześniejszych wyjazdów, jedynym racjonalnym terminem był okres świąteczno sylwestrowy. Okazał się to idealny czas na taki wypad, dlatego tuż po świętach wyjechałem na tydzień w okolice Śnieżnika. 

Preludium

Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Okres przygotowawczy był dla mnie zawsze okresem, w którym trening na nowo stawał się najważniejszą częścią dnia. Był to zawsze czas, w którym na nowo wkręcałem się w poprawę i udoskonalanie swoich umiejętności biegowo-technicznych. Oczywiście w tym sezonie się to zmieniło, jednak moje przemyślenia po dwóch ostatnich latach pozwoliły mi inaczej spojrzeć na pierwsze tygodnie przygotowań do sezonu.

REAKTYWACJA

Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Moja strona internetowa, podobnie jak moje bieganie nie istniała przez ostatni rok. Na szczęście udało mi się odżyć na drugą część sezonu, co było dla mnie bardzo ważne. Był to kolejny ciężki, ale zarówno bardzo ważny rok dla mnie. Mam nadzieję, że wyciągnąłem odpowiednie wnioski i zarówno strona, a przede wszystkim moje bieganie w tym sezonie będzie wyglądało zupełnie inaczej.

"Wiosenny" czas

Oceń ten artykuł
(6 głosów)
Podobnie jak w ubiegłym roku, również w tym, pogoda na jego początku mocno rozpieściła wszystkich orientalistów. Podobnie jak rok temu, wykorzystałem to do biegania z mapą do maksimum. Podobnie jak rok temu, miało to miejsce w Poznaniu i okolicach. 

Bieg Sylwestrowy 2013

Oceń ten artykuł
(6 głosów)
Rok 2013 był dla mnie ciężkim, nowym, a na pewno niezwykłym czasem. Bywało lepiej lub gorzej, jednak koniec końców miniony rok okazał się całkiem przyjemny, mimo „13” na końcu. Postanowiłem, że ten rok pożegnam z przytupem startując w XXIX Biegu Sylwestrowym w Łodzi.

Okres przejściowy

Oceń ten artykuł
(13 głosów)
Czas pomiędzy ostatnimi startami a początkiem przygotowań do nowego sezonu, najczęściej nazywany roztrenowaniem, jest już za mną. Zdecydowanie w tym czasie odpocząłem, nabrałem sił, a przede wszystkim chęci i motywacji do przygotowań do nowego sezonu.