Jesteś tutaj: HomeArtykułySprzętEMIT – nowe wcielenie

EMIT – nowe wcielenie

Napisał  28 kwietnia 2013

Skandynawia, jako kolebka światowej orientacji, stanowi pewien rynkowy fenomen. Jest jednym z nielicznych miejsc na ziemi, gdzie istnieją konkurencyjne systemy potwierdzania punktów kontrolnych. Nie ma tutaj monopolu popularnych w Polsce chipów i stacji kontrolnych SI. A jeśli nie ma monopolu, to rynkiem rządzą reguły konkurencyjności, za czym idzie także rozwój technologii rywalizujących systemów.

EMIT
Chyba każdy zawodnik, którzy brał udział w duńskich czy norweskich zawodach, dobrze wie, czym jest EMIT. Jest to system potwierdzania punktów wykorzystujący plastikowe płytki, które podbijamy układając swojego EMITA na specjalnie wyprofilowanej stacji. Na płytce znajduje się dodatkowy element papierowy, który podczas podbijania jest jednocześnie przebijany przez wystające igiełki i stanowi dodatkowe zabezpieczenie na wypadek niedziałania systemu elektronicznego.
 
Norgescup sprint
26 kwietnia można uznać za dzień szczególny dla firmy EMIT. To właśnie wtedy, na rozgrywanym w miejscowości Askim sprincie, pierwszy raz użyto  urządzeń EMIT, różniących się od tych powszechnie nam znanych. Użyte w Askim EMIT-y wcześniej pojawiały się na rękach biegaczy, ale stanowiły jedynie rodzaj chipa, który mierzył wyłącznie czas ogólny (do podbijania punktów zawodnicy używali standardowych EMIT-ów. Takie połączenie systemów było użyte np. na JWOCu w Danii, w 2010 roku).
 
Nadchodzi nowe
Nowy system – Touch Free punching opiera się na użyciu tzw. emiTag-ów, które przypominają zapinany na ręku zegarek, przy czym zamiast paska mamy rzep, a zamiast tarczy zegarka – elektroniczny prostopadłościenny chip. Podbicie punktu polega na przebiegnięciu obok stacji kontrolnej w odległości 20-50 cm i objawia się miganiem na naszym emiTag-u przez ok. 10 sek elektronicznej diodki. Firma w instrukcji obsługi systemu wyraźnie zaznaczyła, że istotne jest zwrócenie uwagi na migającą diodkę, bowiem stanowi ona jedyny sygnał prawidłowego podbicia punktu!

 
Spytaliśmy najlepszych polskich oraz światowej klasy seniorów biorących udział w zawodach o wrażenia z pokonanej trasy. Dają one dokładny obraz zalet oraz wad innowacyjnego systemu.
 
Wojciech Kowalski: „System stanowi pewien awans technologiczny i jest krokiem do przodu w rozwoju orienteeringu. Jest rewelacyjny. Nie trzeba zatrzymywać się na punkcie kontrolnym. Jednak we Francji, podczas narciarskich mistrzostw, używaliśmy analogicznego systemu SI, który miał pewną istotną zaletę – oprócz sygnału wzrokowego był jeszcze dźwięk. Dzięki temu nie trzeba było zwracać uwagi na chipa.”
 
Wojciech Dwojak: „Touch Free punching jest przyszłością sprintu. Zmienia w pewnym stopniu taktykę biegu, ponieważ dobiegając do punktu, trzeba mieć w pełni zaplanowany odbieg, włącznie z balansem ciała. Zaletą jest to, że nie myślisz o samym podbijaniu, tylko w pełni o biegu. Problem może się pojawić przy punktach, które da się podbić, np. z drugiej strony płotu. Wtedy ważna będzie obecność sędziego.”
 
Eskil Kinneberg: „Ciekawy, ale niewiele wnosi. Brak dźwięku nie przeszkadza, ponieważ na zwykłych EMIT-ach też go nie ma. Kiepsko było widać kody punktów, ale łatwo to poprawić. Może są minimalnie szybsze od SI, ale nie jestem przekonany, czy są tak bardzo użyteczne.”
 
Jak widać, system, choć niewątpliwie innowacyjny i użyteczny, zawiera pewne wymagające dopracowania niuanse. Z pewnością będziemy śledzić dalsze losy Touch Free punching!

foto: emit.no

2 komentarzy

  • Link do komentarza Marcin Leśnicki Marcin Leśnicki poniedziałek, 29 kwietnia 2013 08:20

    SPORTident wypuścił swoją wersję takiego rozwiązania już chwilę temu, jednak nie zrobiła ona furory. SI robi na nim biegi uliczne i podobno tam to rozwiązanie sprawdza się lepiej. Zgodzę się z Panem Zbigniewem, myślę że kontakt fizyczny z punktem to coś co nie powinno się zmieniać. Skoro BnO zakłada zaliczanie punktów kontrolnych to chyba obecność w punkcie zaznaczonym na mapie i w terenie powinna być "konkretna", a nie 20-50 centymetrowa.
    W każdym razie fajnie, że wymyślają coś nowego!

  • Link do komentarza Zbigniew Malinowski niedziela, 28 kwietnia 2013 22:30

    Tak sobie myślę, że brak kontaktu fizycznego pomiędzy zawodnikiem a punktem jest raczej negatywem niż zaletą. Nie dość, że nie można w żaden sposób wzrokowo potwierdzić faktu "potwierdzenia" to jeszcze zawodnicy w sprincie zaczną biegać na granicy "przegięcia", czyli w pełniej prędkości i ledwie zbliżając się do punktu. Czasem im się uda i zarobią kilka-kilkanaście sekund a czasem nie i będą spory. Wydaje mi się, że najważniejszym elementem systemu pomiaru czasu jest zapewnienie wszystkim jednakowych warunków i zarówno Emit tradycyjny jak i SI te warunki spełniają. A konieczność zapewnienia kontaktu fizycznego z punktem zapewnia te jednakowe warunki.

Zaloguj się, by skomentować

Zapraszamy na zakupy

Gdzie zacząć?

Ranking sezonu 2017

M21K21M20K20M18K18M35K35
Imię nazwisko klub. pkt.
AdamSzmulkowskiPUKS Młode Orły1018
ŁukaszGryzioUKS Azymut1002
MichałKalataMKS Paulinum975
WojciechDudekPUKS Młode Orły964
MariuszPabichUKS Azymut904
KarolGaliczIndywidualny Mazowsze896

Facebook

Ostatnie komentarze

O portalu

Jest to pierwszy w Polsce portal o biegu na orientację. Powstał on we współpracy kilkunastu osób - oczywiście pasjonatów orienteeringu. Filarami serwisu są: część redakcyjna, baza map i klubów oraz kalendarz zawodów - wszystko, co trzeba obecnemu... lub przyszłemu orientaliście.

Wesprzyj nas!

Portal istnieje od lipca 2012 roku i na tym etapie najważniejszym wsparciem będzie wsparcie redakcyjne oraz pomoc przy dodawaniu map. Do współpracy zapraszamy każdego! Zachęcamy również do reklamowania się na łamach naszego serwisu.

Dołącz do redakcji

Czekamy na ludzi, którzy potrafią pisać o orienteeringu nietuzinkowo i z pasją. Wyślij nam swój artykuł, z chęcią go opublikujemy! Pamiętaj, że na dowolne tematy pisać możesz również na blogu wbudowanym w portal. Wystarczy się zarejestrować.

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Tytuł biegnaorientacje.pl jest wpisany do rejestru dzienników i czasopism Krakowskiego Sądu Okręgowego. Wydawcą portalu jest firma Kvalitet z siedzibą w Krakowie. 

Nasz portal wykorzystuje pliki cookies (czym są?). Pamiętaj, że możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki.