Jesteś tutaj: HomeArtykułyAktualnościTa niedziela, COS, sala B.

Ta niedziela, COS, sala B.

Napisał  12 grudnia 2012
Właśnie w tej sali w najbliższą niedzielę odbędzie się Walny Zjazd PZOS, na którym zostaną wybrane nowe władze. Całe to wydarzenie jest pod wieloma względami wyjątkowe.


Tajemnica

Wyobraźcie sobie, że idąc na wybory prezydenckie i zarazem parlamentarne nie znacie kandydatów, na których możecie głosować. Albo dowiadujecie się na godzinę przez pójściem do urny i głosujecie na podstawie pięciominutowej prezentacji. Niestety tak właśnie może wyglądać Zjazd w PZOS. 

Bardzo chcielibyśmy na łamach portalu punktować mocne strony i słabości poszczególnych kandydatów, porównywać ich, zrobić sondę przedwyborczą i wyczerpująco prezentować wszystkie założenia programowe. Fakty są jednak takie, że oficjalnie "ujawnił się" tylko jeden kandydat wraz z zespołem, z którym chciałby współpracować. Dokumenty, które rozsyłał do działaczy można obejrzeć po kliknięciu w zakładkę Wybory 2012.

Sprawozdanie - rzecz oczywista?
Delegaci prostego życia nie mają. Okazuje się, że przed Sprawozdawczo-Wyborczym Zjazdem obecny Zarząd nie przygotował jeszcze żadnego sprawozdania (informacja z Biura PZOS z dnia 10.12). Więc gdyby ktoś chciał ocenić ubiegłą kadencję Rządzących, nie za bardzo ma taką możliwość. A wydawałoby się, że publikacja, analiza dotychczasowych działań Zarządu (z którego zapewne część osób będzie ponownie kandydować), dyskusja przedwyborcza, są naturalnymi elementami demokratycznego głosowania.

Pomożemy!
Łatwo jest krytykować nic nie robiąc - można by rzec. Jednak skoro PZOS nie daje rady ze sprawnym przepływem informacji, chcieliśmy go w tym odciążyć. Pierwszą naszą prośbą było przesłanie listy oficjalnie zgłoszonych kandydatów na Zjazd. Okazało się to jednak problemem, bo Związek uznał, że lista ta nie może być opublikowana, jeśli nie ma jej na... stronie Związku. Szybka akcja z administratorem strony PZOS i skromna zakładka wyborcza powstała. Dzięki temu zgodnie z warunkiem Związku i my mogliśmy stworzyć zakładkę! 

Druga prośba była równie ważna z punktu widzenia delegata - sprawozdania Zarządu i Komisji Merytorycznych. Okazało się jednak, że sprawozdanie Zarządu z 4-letniej kadencji nie istnieje, a przesłane sprawozdania Komisji zostaną włączone właśnie w ten dokument... Niestety znowu spotkaliśmy się z odmową. A na stronie PZOS cały czas cisza, mimo że sprawozdania poszczególnych Komisji powinny wpłynąć do dnia 21 listopada. A wydawałoby się, że publikacja tych dokumentów leży w interesie zarówno Związku, delegatów, jak i... zwykłych ludzi.

Po swojemu
W ten sposób na cztery dni przed wyborami niewiele wiadomo oficjalnie, a zapewne duża część niedzielnej "rozgrywki" odbywa się już za kulisami. Zdaje się, że obecnym władzom zwykły biegacz na orientację nie jest do niczego potrzebny i nie trzeba go o niczym informować. 

10 komentarzy

  • Link do komentarza Dariusz Żebrowski niedziela, 16 grudnia 2012 06:40

    Z treści artykułu i nadesłanych komentarzy wynika, że dyskusja delegatów - o ile do niej dojdzie - może być gorąca. Na pewno w kuluarach będzie o czym rozmawiać. Jako, że moi koledzy klubowi będą mnie i i innych reprezentować na Zjeździe, chciałbym im i pozostałym po prostu życzyć jasnego i zdrowego osądu działań odchodzącego Zarządu i jak najlepszych decyzji dotyczących koniecznych wyborów. Owocnych obrad.

  • Link do komentarza Kaśka P sobota, 15 grudnia 2012 18:19

    nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem. był czas wcześniej.
    chyba (tak mi sie wydaje), a w sumie to wręcz powinna być (zgodnie ze statutem) powołana komisja rewizyjna, która m.in. kontroluje i ocenia prace Zarządu (powinna oceniać co roku). W niedzielę komisja powinna przedstawić (zgodnie z jej funkcją) sprawozdanie z oceny pracy Zarządu. W trakcie kadencji komisja rewizyjna ma prawo do wnioskowania o odwołanie Zarządu, bądź członka Zarządu (co prawda w chwili obecnej juz jest za późno - był na to czas wcześniej), a w obecnym czasie wnioskuje o udzielenie absolutorium obecnemu Zarządowi.
    w mojej ocenie w takiej komisji rewizyjnej powinny być osoby merytoryczne, poniekąd niezalezne i bezstronne. które będą mniej gadały i kurzu wokól swojej osoby robiły a gadanie przemienią w czyny. wiem tez, że nie wszystkim sie dogodzi, bo czesto jest tez coś kosztem czegoś.
    trzymam kciuki za jutrzejsze głosy. powiem szczerze że jsetm ciekawa wyników.

  • Link do komentarza Kalikst Sobczyński sobota, 15 grudnia 2012 01:01

    Witam ponownie.
    Wydaje mi sie, ze doskonale wiemy co kto dobrego zrobił, kto nie robił nic, a kto szkodził. Wywolywanie do tablicy i odpytywanie co kto zrobil ... kierowane najczesciej do tych, ktorzy w naszej opini sie opierniczali... bo do tego troche prowadzą pewne sugestie... w oczekiwaniu, ze ktos przyzna "jestem leniem, nic nie robilem" (bo przeciez wiemy, ze dana dzialka szwankuje) badź delikatniej "chcialem, ale nie dalem rady" doprowadzi tylko do kolejnych klótni, ktore niczego dobrego nie przyniosa...
    ... proponuje wybierac tych, ktorym ufamy, a wypunktować tych wszystkich, ktorzy zawiedli, ale w chwili jesli zdecyduja sie kandydowac... bo mozna kopac lezacego tylko po co skoro lezy... jesli ktokolwiek uwaza, ze zarzad z prezesem zawiedli nie powinien glosowac za absolutorium i to bedzie informacja jawna i czysta... jakie sa tego konsekwencje to juz inna historia...

    Uwazam, ze wiekszym problemem beda kandydaci z kapelusza, ktorzy moga sie pojawic w czasie zjazdu i ugrac cos na bazie roznych emocji, ktore niewatpliwie beda obecne...
    ... duzo padlo slow o komisjach... te wybory nie dotycza bezposrednio komisji... to porzegnanie ustepujacego zarzadu i prezesa i wybor nowego... wspomniana komisja kartograficzna nie ma ani jednego czlonka w zarzadzie... na zjeździe mozna rozliczyc zarzad z nadzoru nad komisjami... ale sama komisje trudno... nawet ich czlonkowie nie musza sie pojawic...

  • Link do komentarza Sławomir Cygler Sławomir Cygler piątek, 14 grudnia 2012 15:30

    Witajcie!
    Pozwolę sobie również wypunktować mój komentarz:

    1. Ten artykuł miał za zadanie głównie pokazać Czytelnikom moje kilkudniowe perypetie z Biurem Związku, czyli:
    a) najpierw odmowę, a później warunkową zgodę na przesłanie listy zgłoszonych do kandydowania
    b) informację o tym, że sprawozdanie z kadencji jeszcze nie powstało
    c) odmowę przesłania sprawozdań Komisji Merytorycznych

    I to wszystko w kontekście Wyborów, które już za kilka dni. Miał pokazać politykę informacyjną Biura (albo raczej Prezesa, z którym jak wiem Pani Sekretarka kontaktowała się w tych sprawach), która w mojej ocenie jest nie do zaakceptowania. Bo na stronie Związku opublikowano tylko listę kandydatów. Z mojej inicjatywy...

    2. Artykuł miał mieć wydźwięk informacyjny. Ale niestety wszystko zepsuło ostatnie zdanie - to mój błąd. Jest nie dość że subiektywne, to jeszcze źle sformułowane. "Obecnym władzom" to generalizacja i może niesłusznie uderzać w pewne grono osób - jak choćby Trenera Kaja, i za to przepraszam.

    3. Panie Zbigniewie, "lekceważenie" to doskonałe słowo. Dokładnie o to mi chodzi! Związek, który najchętniej opublikowałby samą datę i program Zjazdu, albo ludzie, którzy "wiedzą, ale nie powiedzą" że będą kandydować, to dla mnie jakieś nieporozumienie.

    4. Cały czas twierdzę, że Sprawozdanie z kadencji powinno być niezbędne. Porównanie do większego klubu, w którym podaje się je w dniu wyborów mnie nie przekonuje, bo dlaczego praktyka w tym klubie miałaby wyznaczać standard? Chyba najtrafniejszym wytłumaczeniem będzie Komisja ds. map. Bardzo chciałbym dowiedzieć się, co ta Komisja robiła przez 4 lata, oprócz zablokowania bazy map na stronie PZOS, nadawania numerów map, kontrolowania ich tabelek... Może takie sprawozdanie otworzyłoby mi oczy i na Zjeździe byłbym zupełnie inaczej nastawiony do Członków tej Komisji, którzy mogą kandydować.

    Wydaje mi się również, że duża część delegatów może nie do końca wiedzieć "co się dookoła dzieje", właśnie dlatego że oczekiwaliby jasnych i oficjalnych informacji przekazywanych oficjalnie przez Związek. Bycie poinformowanym na podstawie rozmów kuluarowych, na zawodach, nie powinno być standardem. Mi na przykład wydaje się że jestem poinformowany, ale może tak naprawdę mam zakrzywiony obraz przez to, że słyszę opinie przechodzące z ust do ust? Głuchy telefon zawodzi nawet jak przekazujący starają się jak mogą :) Więc po prostu wolałbym przeczytać sprawozdania z posiedzeń Zarządu i całej kadencji, miałbym wtedy jasną informację, czarno na białym - co zostało zrobione, kiedy. To właśnie brak informacji rodzi w głowach dziwne teorie, niesłuszne oskarżenia, plotki!

  • Link do komentarza Paulina Faron Paulina Faron piątek, 14 grudnia 2012 12:18

    Osobiście odebrałam ten artykuł jako negatywną ocenę obecnych działań związanych z zakończeniem pracy Zarządu i wyborami nowego, a nie jako krytykę całej jego pracy. Myślę, że samemu Zarządowi powinno zależeć na opublikowaniu takiego sprawozdania, gdyż może "nie był idealny, wiele zrobił dobrego".

  • Link do komentarza Zbigniew Malinowski piątek, 14 grudnia 2012 09:31

    Mam trzy refleksje.

    1. Też byłem kiedyś młody i też zdarzało mi się szybciej mówić niż myśleć. Także na założycielskim zjeździe PZBnO, za co wszystkich - którzy pamiętają pierdoły, które wtedy gadałem - serdecznie przepraszam. Mówiłem też rzeczy całkiem mądre i - niestety - nadal aktualne (na przykład bezsensownie układany kalendarz, w którym nie ma miejsca na zawodu lokalne).

    2. Porównywanie do polityków nie jest takie znowu obraźliwe. Natomiast uważam, że branie z nich przykładu nie zawsze jest dobrym przykładem. Tyle tylko, że zwykle politycy przed wyborami coś jednak mówią. Czy z sensem to inna sprawa. Nabieranie wody w usta to jest jednak lekceważenie środowiska. Tak to przynajmniej czuję.

    3. Faktem jest, że w PZOS jest więcej stanowisk i miejsc niż ludzi faktycznie gotowych pracować na rzecz Związku. Może więc należałoby popracować nad statutem i odchudzić struktury? Nie dlatego, że one za dużo kosztują ale po to, żeby nie trzeba było pobierać ludzi z łapanki. Lepiej mniej ale zaangażowanych niż armia meksykańska (takie powiedzenie z języka francuskiego - wielu ludzi niskopłatnych i olewających sprawę)

  • Link do komentarza Karol Galicz Karol Galicz czwartek, 13 grudnia 2012 15:52

    Po pierwsze:
    Porównywanie wyborów w PZOS do wyborów prezydenckich czy parlamentarnych jest w moim odczuciu niestosowne. Mało kto z nas zna kandydatów na prezydenta czy posła - natomiast ludzi z BnO kandydujących do zarządu zna duża większość. Ponadto porównywanie ludzi orientacji sportowej do polskich polityków jest obrazą (w stosunku do tych pierwszych)

    Po drugie:
    Znacie się wszyscy bardzo długo, ja dopiero od 2,5 roku jestem w orientacji sportowej w Polsce i mimo to jest to dziedzina najbliższa mojemu sercu. Jednak i ja jestem w stanie zauważyć, że nie ma ludzi chcących źle dla BnO, a różnią się tylko filozofią i metodami działania. Dlatego pisanie "zwykły biegacz na orientację nie jest [obecnym władzom] do niczego potrzebny" jest trochę przegięciem, ale jestem też w stanie zrozumieć intencje autora.

    Po trzecie:
    Nie wiem jakie są tradycje poprzedzające walne zgromadzenia, o czym pisał Pan Kalikst, wnioskuję natomiast, że w interesie związku i zarządu powinno być wcześniejsze opublikowanie takiego sprawozdania, a tłumaczenie że w innej większej strukturze się tego nie praktykuje zupełnie nie jest przekonujące.

    Po czwarte:
    Jak wspomniałem, w BnO jestem dość krótko, za krótko by móc się ustosunkować do działań PZOS czy do konkretnych kandydatów. Wiem co prawda, czego mniej więcej można się po kim spodziewać, ale daleko mi jednoznacznego osądu poszczególnych osób. Patrzę natomiast na to bardziej z boku i przeraża mnie, gdy jedni próbują drugich oczerniać i przedstawiać w jak najgorszym świetle. Panowie i Panie - szanujmy się i nie zniżajmy się do poziomu polityki krajowej! Chyba naszym wspólnym celem jest rozwój, promocja i popularyzacja tego najpiękniejszego sportu na świecie, jakim jest orientacja sportowa.

    Patrząc jaką uszczypliwością charakteryzuje się pseudo-debata wyborcza (pseudo, bo właściwie to oficjalnie znam tylko jednego kandydującego), już współczuję przyszłemu zarządowi i prezesowi.


    to mówiłem ja, Jarząbek

  • Link do komentarza Kalikst Sobczyński czwartek, 13 grudnia 2012 15:01

    Jestem członkiem ustępujących władz i czuję się dotknięty zawartymi w treści powyższego artykułu opiniami takimi jak: "Zdaje się, że obecnym władzom zwykły biegacz na orientację nie jest do niczego potrzebny i nie trzeba go o niczym informować"... bo ten Zarząd nawet jeśli nie był idealny wiele zrobił dobrego.

    1. Sprawozdanie.
    Tydzień temu uczestniczyłem w Walnym Zgromadzeniu Sprawozdawczo-Wyborczym Wojskowego Klubu Sportowego "Śląsk". Jednym z największych klubów w Polsce, w którym uprawianych jest 12 różnych dyscyplin sportu (11 olimpijskich i BnO). WKS "Śląsk" to klub przy którym, PZOS jest niewielką organizacją. Dodam tylko, że w WKS Śląsk jest ponad 3,5 tys licencjonowanych zawodników, a i budżet przekracza ten dostępny w naszym związku.
    Sprawozdanie składał Prezes na Walnym... nigdzie wcześniej go nie publikowano. Nie było krytyki tego stany rzeczy.Dlaczego? Bo to tylko "tradycja". Nikt przy zdrowych zmysłach nie ocenia pracy Zarządu Klubu (czy w naszym wypadku Zarządu Zwiazku) po sprawozdaniu. Każdy, kto żyje sportem, klubem czy inną organizacją doskonale wie i zna działania prowadzone w minionym okresie. Bardzo często ma wyrobioną opinię na temat tego czy było dobrze, czy źle, znacznie wcześniej... Jeśli brak przed Zjazdem takiego sprawozdania uniemożliwia komuś ocenienie działalności Zarządu... to w mojej ocenie ta osoba nie powinna być delegatem ... skoro nie wie co się dookoła dzieje... to gdzie ona była prze ostatnie lata?
    Mam przekonanie, że takie sprawozdanie dla nielicznych byłoby materiałem do analizy, a dla wielu niestety materiałem do zjadłej krytyki, literalnego bądź intencjonalnego (w zależności od potrzeb) interpretowania pojedynczych zdań i zwrotów.

    2. Jedno przemyślenie
    Komisje PZOS są pełne vacatów, a fora i artykuły pełne krytyki... zawsze nam się łatwiej zmusić do krytyki niż do pracy. Zapytałem jednego z wiecznych malkontentów dlaczego nie weźmie się do pracy zamiast narzekać... usłyszałem tylko "z tym zarządem nie chcę pracować" .... cóż mogłem odpowiedzieć?... jedynie, że trzeba było wybrać inny... bo...

    3. ... Mamy takie Władze jakie sobie wybierzemy... nikt nam nie przynosi w worku prezesów i zarządów... więc może każdy z nas powinien zadać sobie pytanie co zrobił, żeby było tak jak chce. Co zrobił, żeby wybrać Zarząd swoich marzeń, co zrobił aby pomóc temu, który ustępuje... bo mam ciągle nadzieję, że wszystko co robimy jest dla naszego sportu, bez względu na to kto stoi u steru.

    Pozdrawiam
    Kalikst Sobczyński - Członek Zarządu PZOS
    Pomimo, że nie będę delegatem podczas Zjazdu, będę na nim obecny i gotowy na uczciwą krytykę oraz otwarty na dyskusję.

  • Link do komentarza Anna Morawska Anna Morawska czwartek, 13 grudnia 2012 11:59

    Ja piernik. Od tego co napisałeś wieje grozą! To, że gdzieś w ukryciu działa jakaś nieujawniona siła, bądź słabość, o której może się tylko domyślać jak wygląda bądź co robi daje jej jednak minimalną przewagę, z powodu naszej niewiedzy.

  • Link do komentarza Paulina Faron Paulina Faron czwartek, 13 grudnia 2012 10:10

    Z mojej perspektywy wygląda na to, że Zarząd myśli, że wybory to bardziej wewnętrzna sprawa niż publiczna. I chociażby sprawa nieistniejącego sprawozdania o tym świadczy.

Zaloguj się, by skomentować

Zapraszamy na zakupy

Gdzie zacząć?

Ranking sezonu 2017

M21K21M20K20M18K18M35K35
Imię nazwisko klub. pkt.
AdamSzmulkowskiPUKS Młode Orły1018
ŁukaszGryzioUKS Azymut1002
MichałKalataMKS Paulinum975
WojciechDudekPUKS Młode Orły964
MariuszPabichUKS Azymut904
KarolGaliczIndywidualny Mazowsze896

Facebook

Ostatnie komentarze

O portalu

Jest to pierwszy w Polsce portal o biegu na orientację. Powstał on we współpracy kilkunastu osób - oczywiście pasjonatów orienteeringu. Filarami serwisu są: część redakcyjna, baza map i klubów oraz kalendarz zawodów - wszystko, co trzeba obecnemu... lub przyszłemu orientaliście.

Wesprzyj nas!

Portal istnieje od lipca 2012 roku i na tym etapie najważniejszym wsparciem będzie wsparcie redakcyjne oraz pomoc przy dodawaniu map. Do współpracy zapraszamy każdego! Zachęcamy również do reklamowania się na łamach naszego serwisu.

Dołącz do redakcji

Czekamy na ludzi, którzy potrafią pisać o orienteeringu nietuzinkowo i z pasją. Wyślij nam swój artykuł, z chęcią go opublikujemy! Pamiętaj, że na dowolne tematy pisać możesz również na blogu wbudowanym w portal. Wystarczy się zarejestrować.

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Tytuł biegnaorientacje.pl jest wpisany do rejestru dzienników i czasopism Krakowskiego Sądu Okręgowego. Wydawcą portalu jest firma Kvalitet z siedzibą w Krakowie. 

Nasz portal wykorzystuje pliki cookies (czym są?). Pamiętaj, że możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki.